Oglądając program informacyjny czy rozrywkowy w telewizji mało kto zastanawia się nad tym, jak powstaje obraz widoczny na ekranie telewizora. Tymczasem to właśnie dzięki pracy operatora kamery możemy oglądać to, co się dzieje w studio, teatrze, zamieszki na ulicach lub dokument o duchownym, który w amazońskiej dżungli odkrywa leczniczą roślinę.

IMG 7395

W piątkowy wieczór w Sali im. Z. Herberta w książnicy Pomorskiej odbył się benefis trzech szczecińskich mistrzów kamery: Gerarda Aniołkowskiego, Leszka Foltyna i Jana Kuczery, zorganizowany wspólnie przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej „Pomorze Zachodnie” i Książnicę Pomorską. Benefisanci są cenionymi operatorami filmowymi i studyjnymi oraz wieloletnimi pracownikami TVP Szczecin. Podczas swej długoletniej kariery zrealizowali wiele filmów dokumentalnych, programów informacyjnych i studyjnych.

IMG 7246

"Kamerę trzeba kochać" - zgodnie stwierdzili mistrzowie telewizyjnego obrazu, i ze swadą opowiedzieli zgromadzonej publiczności o tajnikach telewizyjnej produkcji i kulisach swego zawodu. A jaka jest praca operatora kamery ? Okazuje się, że jest to profesja wymagająca dużej odporności psychicznej, wielu wyrzeczeń i rozłąki z rodziną, ale jednocześnie fascynująca, bo każdy dzień jest inny. Dzięki swej pracy operatorzy mieli możliwość podróżowania za granicę (co było utrudnione w czasach PRL-u), spotkania wielu osobistości ze świata kultury i sztuki, byli także świadkami bieżących wydarzeń historycznych, takich jak burzenie muru berlińskiego.

IMG 7317

Podczas spotkania operatorzy również wspominali z sentymentem pracę na starym sprzęcie telewizyjnym, który został zaprezentowany publiczności. Benefisanci z przyjemnością podzielili się też wspomnieniami oraz anegdotami o interesującej i często trudnej pracy operatora, a zgromadzeni na sali dziennikarze telewizyjni dopełnili ich opowieści własnymi przeżyciami. Spotkanie poprowadziły dziennikarki: Anna Kolmer i Helena Kwiatkowska.

Tekst i zdjęcia: Marta Kościucha