od lewej: prof. B. Czerniak, A. Kolmer, H. Kwiatkowska i L. Szopa

- Istnieje grupa genów, która działa w tej fazie procesu nowotworowego, kiedy jeszcze nic nie widać pod mikroskopem. To geny harcownicze. Nazwałem je tak przez sympatię do Henryka Sienkiewicza - wyjaśnił prof. dr. hab. Bogdan Czerniak, patolog, z którym spotkanie odbyło się 26.10.16 w Książnicy Pomorskiej.

Prof. Bogdan Czerniak ukończył VI LO w Szczecinie i studiował na PAM /obecnie PUM/. Tam doszedł do stopnia doktora habilitowanego jako patolog. Jego szczecińskim guru był prof. Woyke, który go wciągnął do współpracy i dzięki niemu trafił do Nowego Yorku, gdzie współpracował nad rakiem pęcherza moczowego z prof. Cossem. Przeniósł się na Uniwersytet Teksański do Houston, gdzie zarządzał Departamentem Patologii i otrzymał do dyspozycji znacznie lepsze warunki do prowadzenia prac naukowych we wspaniałym laboratorium. Tam stworzył, wraz ze swoim zespołem wybitnych naukowców z całego świata, nową metodę mapowania i odkrył nową klasę genów - geny harcownicze inicjujące proces nowotworowy. Patolodzy amerykańscy i kanadyjscy uznali to w 2012 roku za największe odkrycie w dziedzinie medycyny i uhonorowali profesora swą doroczną prestiżową nagrodą.

publiczność na spotkaniu z profesorem B. Czerniakiem

Spotkanie, na które przybyło ok. 100 osób, a wśród nich koledzy szkolni i akademiccy profesora, rozpoczęło się od pokazu filmu dokumentującego odkrycie profesora pt. "Dlaczego harcują". Autorem zdjęć i montażu Bartek Jurgiewicz, a autorem scenariusza, reżyserem i producentem Leszek Szopa. Po emisji filmu publiczność przejęła inicjatywę i bardzo szczegółowo wypytywała B. Czerniaka o tajniki jego sukcesu. Wśród pytań najczęściej pojawiały się: jak pan wpadł na trop tej nowej klasy genów? jaka jest przyszłość badań nad genami harcowniczymi? czy to odkrycie może mieć praktyczne zastosowanie w leczeniu raka? czy istnieje szansa na uniwersalną broń przeciwko wszystkim nowotworom?

Później przyszedł czas na omówienie jego pozamedycznych pasji – prof. Czerniak jest pianistą (absolwentem) szczecińskiej szkoły muzycznej, na spotkaniu byli obecni: małżonka profesora p. Elżbieta i jego syn, amerykański pianista Witold Czerniak, który obecnie studiuje w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy u prof. Katarzyny Popowej - Zydroń /tej, która ukształtowała i wychowała naszego zwycięzcę Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego – Rafała Blechacza/. Poza tym kolekcjonuje szczecińskie malarstwo, sam także chwyta za przysłowiowy pędzel i maluje wielkoformatowe obrazy, które określa jako współczesną abstrakcję. W swoim domu posiada oryginalną kolekcję malarstwa europejskiego, a w niej obrazy swoich ulubionych szczecińskich malarzy - Ryszarda Kiełtyki i Jerzego Gumieli. Malarstwo i losy tych ostatnich stały się przyczynkiem do kolejnej dyskusji, tym razem na temat braku szacunku i nikłej promocji własnej rodzimej sztuki przez instytucje do tego powołane i zobligowane (szczecińskie galerie, muzea, domy kultury, związki twórcze).

prof. dr.hab. Bogdan Czerniak

Spotkanie prowadziły dziennikarki: Anna Kolmer i Helena Kwiatkowska, a jego organizatorami byli Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej „Pomorze Zachodnie” oraz Książnica Pomorska.

Poniżej krótka relacja filmowa ze spotkania z prof. Bogdanem Czerniakiem:

Tekst: Helena Kwiatkowska
Foto: Andrzej Wiśniewski
Film: Jarosław Dalecki