wokaliści oraz część zespołu Radiostatik - gitarzysta solowy i gitarzysta basowy

Oj, zagotowało się w szacownej „Złotej” sali Filharmonii Szczecińskiej podczas kolejnego koncertu jazzowego z cyklu Espressivo. Sprawcą zamieszania był Michał Wróblewski i Radiostatik - jazzowa formacja muzyczna na co dzień grająca w z Michałem.

W koncercie udział wzięli też czarnoskórzy wokaliści amerykańscy - śpiewający soul Andre Washington, oraz raper Raashan Ahmed. Muzykom towarzyszyła orkiestra symfoniczna Filharmonii Szczecińskiej pod batutą Adama Banaszaka. Koncert odbył się 7 listopada 2016 roku w Filharmonii Szczecińskiej.

Muzyką szerokich horyzontów należy chyba nazwać ten koncert, gdyż był połączeniem rapu, soulu oraz jazzu - stylów muzycznych wcale nie tak od siebie odległych. Oczywiście jazz i soul to dwa elementy nierozłączne - jazz daje improwizację, soul uduchowienie, a rap to wszystko wzbogaca o ciekawe rozwiązania rytmiczne. Oczywiście to co zaproponował Radiostatik nie jest zupełnie nowatorskim rozwiązaniem, gdyż kilka tygodni temu Michał Urbaniak w tej samej sali pokazał jak fantastycznie można łączyć style muzyczne jakże odległe od siebie stylistycznie. Zatem można - tylko trzeba mieć pomysł.

Koncert Radiostatik można uznać za udany, a potwierdziła to też publiczność, która zmusiła muzyków do kilku bisów nagradzając artystów brawami na stojąco. Pomimo lekkiego chaosu na początku, a dotyczy to selektywności nagłośnienia, koncert miał swoją temperaturę. Poprawienie nagłośnienia pozwoliło na usłyszenie wokalistów oraz indywidualnych popisów  muzyków z Radiostatik, a było czego posłuchać. Ciekawy soulowy głos Andre Washingtona wprowadził ciepłą liryczną nutkę w dynamiczny i ekspresyjny rap Raashana Ahmeda.

Interesująco zaprezentował się Michał Wróblewski grający na pianie Fendera instrumencie, który rzadziej pojawia się na estradzie, ale gdy już znajdzie się w rękach fachowca brzmi pięknie, dając jazzowy feeling, przypominając niezapomniane brzmienia Herbie Hancocka czy też Weather Report.

Kilkukrotnie błysnął też Andrzej Gondek grający na gitarze solowej wprowadzając do tej mieszanki wybuchowej brzmienie rockowe. Po raz kolejny, udanie zaprezentowała się orkiestra Filharmonii Szczecińskiej wspierając muzyczne pomysły Radiostatik.

Przypomnijmy, że Michał Wróblewski to muzyk znany doskonale w środowisku jazzowym grywający wcześniej ze Zbigniewem Namysłowskim. Z pochodzenia jest gorzowianinem tu też stawiał pierwsze kroki muzyczne. One zawiodły go do amerykańskich klubów jazzowych, gdzie spotkał słynnego trębacza Terrence Blancharda, który to namówił zdolnych wokalistów amerykańskich, by wspólnie wystąpili. Miał Blanchard nosa doprowadzając do fuzji Wróblewskiego ze zdolnymi młodymi Amerykanami. Efekt w postaci bisów widzieliśmy w Szczecinie.

Radiostatik wystąpił w składzie: Michał Wróblewski – fortepian, piano Fendera, Andrzej Gondek – gitara solowa, Sebastian Kuchczyński – perkusja, Michał Kapczuk – gitara basowa, Raashan Ahmed – vocal rap, Andre Washington – vocal soul. Orkiestrą Filharmoników Szczecińskich dyrygował Adam Banaszak. Koncert poprowadziła Magda Wilento.

Tekst i foto: Andrzej Wiśniewski