Anna Kolmer z gośćmi spotkania

Penetrują niedostępne miejsca w naszym regionie. Wiedzą, co znajduje się w jeziorach, zalanych kopalniach, jaskiniach. Swą wiedzą podzielili się z uczestnikami spotkania zorganizowanego przez Stowarzyszenie Dziennikarzy RP „Pomorze Zachodnie” w Szczecińskim Inkubatorze Kultury.

- Nas nie interesuje eksponat, który jest w wodzie. Nas interesuje historia i to, co się działo wokół tego miejsca - opowiadała Natalia Kasowska.

Poszukiwacze ze Szczecina to kilkuosobowa grupa nurków-pasjonatów, którzy od 2015 roku eksplorują zbiorniki wodne i obiekty lądowe. Dotychczas udało im się spenetrować w Szczecinie m.in. Jezioro Szmaragdowe, Jezioro Głębokie, zbiorniki w dawnym Wiskordzie oraz po byłej cegielni. Na terenie województwa zapuszczali się zaś w wody jezior w Stolcu, Siemczynie i Bartoszewie.

Podczas środowego (08.02) spotkania zaprezentowali filmy ze swoich akcji eksploracyjnych. Pokazali również zdjęcia nieodkrytych miejsc i sprzęt służący im do nurkowania w rozmaitych zbiornikach. Interesująco opowiadali o swych wyprawach.

- Panowie, jak wyszli z wody to kombinezony mieli w ropopochodnej mazi. Do czyszczenia chemicznego się nadawały - mówił o wyprawie na teren byłej fabryki Wiskord Tomasz Myśków.

Spotkanie w Inkubatorze Kultury poprowadziła Anna Kolmer, przewodnicząca SDRP „Pomorze Zachodnie”, pytając o przygotowanie i przebieg do poszczególnych akcji eksploracyjnych. Nurkowie przyznali, że do każdej akcji przygotowują się zarówno technicznie, jak i merytorycznie, poznając historię badanego miejsca. Są bowiem miłośnikami historii najnowszej. Najbardziej interesuje ich tajemnica, jaką dany obiekt skrywa. Jednak, jak podkreślali, miejsce historycznych eksponatów jest w muzeum. Przyznali, że eksploracja nieodkrytych miejsc to zajęcie pasjonujące, ale także niebezpieczne.

Wielokrotnie zdarzyło im się bowiem natknąć na niewypały z czasów drugiej wojny światowej. Widywali także wojenne samoloty i śmigłowce. Stwierdzili, że zdarza się, iż nie zawsze uda im się zobaczyć to, co było celem przedsięwzięcia.

- Kilka lat temu w Jeziorze Szmaragdowym widziałam półtorametrowego suma europejskiego. Podczas niedawnego nurkowania liczyłam na to, że to się powtórzy, ale niestety, tym razem nie udało się go spotkać, choć wiem, że tam żyją - przyznała Natalia Kasowska z wykształcenia ichtiolog.

Nurkowie dokumentują wszystkie swoje wyprawy, realizując program Zanurzenie. Ich filmy są dostępne na www.zanurzenie.tv oraz www.zanurzenie.pl.

Tekst: Elżbieta KUBERA
Zdjęcia: Andrzej WIŚNIEWSKI