od prawej: Grzegorz Czarnecki, Tadeusz Krzywda, Grzegorz Ciechanowski, Mirosława EL Frey

Bezpieczeństwo militarne Pomorza Zachodniego, rola naszego regionu w strukturach NATO, czy nasz region jest gotowy do podjęcia działań ratowniczo – obronnych w razie działań wojennych lub też w sytuacji zagrożeń związanych z terroryzmem to tematy poruszane podczas konferencji  „NATO a bezpieczeństwo Polski i województwa zachodniopomorskiego”, która odbyła się kilka dni temu w Centrum Dydaktyczno-Badawczym Nanotechnologii ZUT w Szczecinie.

Według analityków wojskowych Pomorze Zachodnie jest jednym z najbardziej zmilitaryzowanych regionów naszego kraju. W Zachodniopomorskiem stacjonują  największe związki taktyczne działające w Polsce, dotyczy to 12 Dywizji Zmechanizowanej. Na Pomorzu Zachodnim stacjonują również jednostki rakietowe, Skrzydło Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie, które chroni blisko połowę polskiego nieba, baza marynarki wojennej w Świnoujściu, baza dronów w Mirosławcu, wyspecjalizowane jednostki saperskie biorące udział w prawie wszystkich misjach wojskowych, w których zaangażowany był nasz kraj. Szczecin, to też siedziba Korpusu Wielonarodowego. W regionie planowe jest utworzenie baz logistycznych dla „Szpicy” czyli związków taktycznych, które w razie zagrożenia wschodniej flanki NATO jako pierwsze, wejdą do działań obronnych naszego państwa oraz innych państw partnerskich.

dr hab. Grzegorz Ciechanowski Katedra Badan nad Konflikatami Wydział Humanistyczny Uniwersytet Szczeciński

Czy w związku z tak dużym nasyceniem militarnym Pomorza Zachodniego mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie?

- Z jednej strony tak, z drugiej strony to zagrożenie istnieje - mówi dr hab. Grzegorz Ciechanowski z Katedry Badań nad Konfliktami i Pokojem, Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego. Zależy z której strony to niebezpieczeństwo miałoby się u nas pojawić. Jeżeli od strony wschodniej, a takie są też założenia planistów no to od granicy wschodniej jesteśmy sporo oddaleni, jednak nie wiadomo czy jesteśmy przygotowani na przyjęcie masy ludzi przemieszczających się na zachód w przypadku konfliktu zbrojnego, który rozpoczął by się we wschodniej części naszego kraju.

Czy jesteśmy na to gotowi? Trudno dzisiaj to przewidzieć. Należy też zwrócić uwagę na to, że tak duże nasycenie wojskiem spowodowało iż staliśmy się też ważnym celem strategicznym dla potencjalnego „wroga”. Jednak są też pozytywne aspekty stacjonowania tak dużej ilości wojska, mam tu na myśli miejsca pracy dla ludzi mieszkających w pobliżu baz wojskowych i poligonów. Rozwija się tam budownictwo, przemysł meblarski, budowane są drogi, a bazy wojskowe wymagają również obsługi logistycznej. Zatem wojsko i jego stacjonowanie może być przyczynkiem do rozwoju małych miast takich jak: Drawsko Pomorskie, Kalisz Pomorski, Świdwin. A, że region z wojska może dobrze żyć to niech przykładem będzie wielka baza wojsk amerykańskich w Ramstein w Niemczech. Większa część regionu żyje z bazy.

komandor dr hab. Andrzej Bursztyński Wydział Dowodzenia i Operacji Morskich Akademia Marynarki Wojennej

Kolejne zagrożenia w naszym regionie, na które wskazywali analitycy wojskowi to Terminal Gazu Skroplonego w Świnoujściu. Ten problem był podnoszony w aspekcie omawiania stanu Polskiej Marynarki Wojennej. Zadawano pytanie, czy dzisiaj Polska Marynarka Wojenna jest w stanie obronić statki z gazem płynące do Świnoujścia poza  akwenem Morza Bałtyckiego? Czy jesteśmy w stanie obronić sam terminal w Świnoujściu? To pytanie pozostaje otwarte.

Prof. dr hab. inż. Mirosława EL Fray ZUT Szczecin

W kolejnym wystąpieniu omawiano ćwiczenie Anakonda, które odbyło się kilka miesięcy wcześniej na terenie naszego kraju. Jednym z celów ćwiczenia było sprawdzenie  koordynacji pracy grup ratowniczych na poziomie gmin i powiatów. Okazało się, że brak zarządzenia MON (brak pisma) skierowanego do Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego odnośnie wzięcia udziału gmin i powiatów w ćwiczeniu spowodował, że służby ratownicze tych jednostek terytorialnych w naszym regionie na wyraźne polecenie Szefa Sztabu Antykryzysowego w Szczecinie nie wzięły udziału w omawianym ćwiczeniu. Jak zatem zinterpretować postawę urzędników odpowiedzialnych za tę część bezpieczeństwa regionu? Taka sytuacja wymaga natychmiastowej analizy i zmiany sposobu podejmowania decyzji w razie zagrożeń od których jako region nie jesteśmy wolni.

Panel dyskusyjny spotkania

Czy w kontekście przytoczonych faktów możemy na Pomorzu Zachodnim czuć się bezpieczni? Analitycy wojskowi twierdzą, że tak. Bezpośredniego zagrożenia nie ma. Jednak współczesny konflikt zbrojny to nie tylko łamanie traktatów i szlabanów granicznych. Współczesna wojna to działania terrorystyczne, hybrydowe i ekonomiczne, a przykładów szczególnie z terenów wschodniej Ukrainy nie brakuje. Zatem nic nie zwalnia od czujności, przewidywania oraz szybkiego działania nawet bez dyrektyw i wytycznych. Musimy też przede wszystkim umieć pomóc samym sobie.

Tekst i foto: Andrzej Wiśniewski