Pokaz udzielania pierwszej pomocy na fantomie

Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Szczecinie będzie szkoliło uczniów szkół ponadgimnazjalnych w zakresie pierwszej pomocy w ramach projektu „Zawsze ratuje”.

Chciałbym, aby poprzez ten projekt - mówi dr Tomasz Zalewski Prezes WOPR w Szczecinie, młodzież przestała się bać udzielania pierwszej pomocy. Przed kilkoma dniami  na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Szczecińskiego uruchomiono Centrum Symulacji RescueLab, którego zadaniem będzie nauka udzielania pierwszej pomocy.

Nieprzypadkowo otwarcie Centrum zbiegło się z podsumowaniem Wojewódzkiego Finału Konkursu dla Szkół Promujących Zdrowie „Zielona Energia”. Podczas tego konkursu młodzież z całego województwa musiała wykazać się umiejętnościami z zakresu udzielania pierwszej pomocy, najlepsi otrzymali nagrody i mieli okazję wraz z zaproszonymi gośćmi wypróbować jak centrum funkcjonuje, mogli też przetestować najnowsze urządzenia do nauki udzielania pierwszej pomocy.

O zadaniach Centrum i jego roli w systemie szkolenia w zakresie nauki pierwszej pomocy rozmawialiśmy z dr Tomaszem Zalewskim Prezesem WOPR w Szczecinie.

Andrzej Wiśniewski – Kto będzie mógł skorzystać z Centrum i z jakiego sprzętu?

Dr Tomasz Zalewski – Dzięki życzliwości władz uczelni RescueLab jest miejscem, gdzie profesjonalnie pod okiem fachowców i przy zastosowaniu najnowszego sprzętu do nauki udzielania pierwszej pomocy, uczniowie szkół ponadgimnazjalnych oraz studenci jak i wszyscy zainteresowani, którzy chcą nauczyć się udzielania pierwszej pomocy, będą mogli przyswoić sobie zasady resuscytacji z użyciem defibrylacji półautomatycznej. W centrum możemy pochwalić się najnowszym sprzętem: są to fantomy do nauki sztucznego oddychania wyposażone w oprogramowanie komputerowe przy pomocy, którego możemy stwierdzić skuteczność przeprowadzonego szkolenia. Oprogramowanie pozwoli na kontrolę wszystkich czynności jakie podejmie osoba ratująca np. ułożenie rąk na klatce piersiowej, sposób wpuszczania powietrza przez ratownika metodą usta - usta czy też ułożenie poszkodowanego.

A.W. Powstało centrum szkolenia, organizujecie konkursy dla szkół. Jakie scenariusze nauki ratownictwa proponujecie?

T.Z. Scenariusze proponujemy w miarę możliwości realistyczne. Chcemy, aby kursanci umieli wykonać wiele czynności w sytuacjach  kryzysowych. My stawiamy zadanie, a oni to wszystko muszą dokładnie wykonać zgodnie z zasadami. Aranżujemy miejsca wypadku: kino, plaża, ulica, dyskoteka. Mamy świadomość, że ci młodzi ludzie od razu  nie nauczą się wszystkiego, jednak naszym celem i podkreślam to z całą stanowczością jest to - by nie bali się udzielić pierwszej pomocy, aby nie tracili głowy i w miarę możliwości pomogli poszkodowanemu.

A.W. Czy jest Pan zadowolony z poziomu umiejętności młodzieży biorącej udział w konkursie „Zielona Energia”?

T.Z. Muszę przyznać, że poziom umiejętności w udzielaniu pierwszej pomocy jest różny. Młodzież ma wiele braków, jednak podstawowe czynności ratownicze potrafią podjąć i to jest bardzo obiecujące. Ja trochę rozumiem nauczycieli jak i uczniów. Często szkoły dysponują jednym fantomem na 30 uczniów zatem - nauczanie perfekcyjne jest niemożliwe. Jednak podstawy już są, a nasze Centrum pomoże przyswoić sobie wiedzę z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Czekamy na chętnych, których jest już wielu - szczególnie nauczycieli, którzy będą mogli w dobrych warunkach dowiedzieć się jak uczyć młodzież pierwszej pomocy. Centrum jest też otwarte dla wszystkich, którzy chcą nauczyć się pierwszej pomocy: dotyczy to szczecinian, jak również firm i instytucji, które chcą swoich pracowników nauczyć jak pomagać w nagłych wypadkach.

Tekst i foto: Andrzej Wiśniewski