Pochód orszaku w strojach z epoki podczas Festiwalu Róż

W gminie Dobra, powiecie polickim pod Szczecinem od pięciu lat organizowany jest Festiwal Róż, któremu patronuje praktycznie nieznana w Polsce angielska pisarka Elizabeth von Arnim. To jedyny taki festiwal w świecie.

Elizabeth von Arnim, żona pruskiego junkra, właściciela ziem, które obecnie leżą w granicach Polski mieszkała w dzisiejszej wiosce Rzędziny (wówczas Naassenheide) na przełomie XIX i XX w. i tutaj narodziła się jako pisarka. Jej debiutancka opowieść z 1898 roku o życiu na pruskiej prowincji, która ukazała się w polskim przekładzie pt. „Elizabeth i jej życie” uczyniły hrabinę von Arnim znaną pisarką w Anglii, potem Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. Kolejne powieści ugruntowały jej pozycję, czytelnicy czekali na kolejne powieści. Była do końca swego życia popularną pisarką.

Po II wojnie światowej na długo zapomniano o Elizabeth von Arnim i dopiero od trzech bodaj dekad, wydawnictwa zaczęły wznawiać jej książki. Na początku lat 90. przypomniał o pisarce nominowany do Oscara za scenariusz film „Czarodziejski kwiecień” nakręcony na podstawie jej powieści. Wtenczas w Polsce ukazał się jej polski przekład. Niewiarygodnie, jak bardzo rozsławił to nazwisko wśród współczesnych czytelników serial „Downton Abbey”, niewiarygodnie bo tylko przez moment ukazuje się okładka jej książki i to wystarczyło, żeby anglojęzyczni miłośnicy serialu zaczęli pytać, kim jest ta pisarka i sięgnęli po jej książki. Serial ten przez ostatnich kilka lat bił rekordy popularności w świecie, nawet w Chinach i Korei Płd. W Wielkiej Brytanii i USA pokazywany był w godzinach największej oglądalności ,tylko przez zarządzających jednym z prywatnych kanałów polskiej telewizji oraz telewizji publicznej potraktowany został z właściwym sobie wyczuciem; dawano go o tak późnej porze, że mało kto go oglądał.

Pamięć o Elizabeth von Arnim od kilku lat przywołuje się pod Szczecinem. Tutaj przetłumaczona została  jej debiutancka na poły autobiograficzna opowieść  „Elizabeth i jej ogród” ("Elizabeth and Her German Garden”), także jej kontynuacja „Samotne lato”, którą wydała gmina Dobra. Nikt lepiej od tej angielskiej pisarki nie wypromował tego miejsca w świecie. Od lat zaglądają tu miłośnicy jej książek z różnych stron, nawet z tak dalekich stron jak Nowa Zelandia. Działania kulturalne podszczecińskiej gminy wsparła niemałą, bo wynoszącą pół miliona złotych kwotą duńska fundacja Oticon. Dzięki tym pieniądzom stanęły dwa, jedyne jak dotąd w świecie, pomniki pisarki autorstwa Bohdana Ronin-Walknowskiego, wydana druga jej książka „Samotne lato”, można było wesprzeć różnorodne wspólne działania polsko-niemieckie, które odbywały się oczywiście pod patronatem Elizabeth von Arnim. Także Festiwale Róż, które znalazły się w gminnym kalendarzu stałych imprez.

Uczestniczy w nich też Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Pomorze Zachodnie w Szczecinie, które przykłada dużą wagę do pracy na rzecz kultury. W tegorocznym, jak i w ubiegłorocznym Festiwalu Róż stoisko tej organizacji, na którym promowano książki było jednym z najbardziej obleganych. Niebawem ukaże się drukiem trzecia przetłumaczona w Szczecinie najbardziej autobiograficzna książka Elizabeth von Arnim „Wszystkie psy mojego życia”. Jej wydawcą jest Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Pomorze Zachodnie, a współfinansują gminy Dobra, Police i Starostwo Polickie.

Mam nadzieję, że jeszcze we wrześniu uda nam się zaprezentować książkę czytelnikom. Cieszę się, że to nasze Stowarzyszenie Dziennikarzy RP ”Pomorze Zachodnie” podjęło się wydania tej książki. Będzie to nasz debiut wydawniczy. Myślimy o kolejnych wydaniach książek naszych kolegów dziennikarzy i nie tylko. Niewątpliwie dobra współpraca z samorządami pomaga w realizacji takich przedsięwzięć. Przykładem niech będzie Gmina Police, Dobra Szczecińska ,Starostwo Polickie - mówi Anna Kolmer, przewodnicząca Stowarzyszenia.

Tekst: Elżbieta Bruska
Zdjęcia: Elzbieta Bruska, Janina Piotrowska