od lewej: Romuald Sobieralski - przewodniczący Rady Koszalińskiej Izby Przemysłowo-Handlowej; Hanna Rojek - doradca regionalny ds. Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji w zachodniopomorskim; Dariusz Sikorski - doradca regionalny ZSK; Elżbieta Moskal - dyrektor Zachodniopomorskiego Centrum Edukacji Morskiej i Politechnicznej w Szczecinie oraz Stefania Zdral - przedstawicielka organizatora briefingu Instytutu Badań Edukacyjnych

Trwa obecnie w Polsce wdrażanie Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji. To ciekawy i niezmiernie potrzebny dziś system potwierdzający zawodowe umiejętności. Narzędzie, które ma wspomagać atrakcyjność pracowniczą. Ma on przynieść korzyści nie tylko lokalnym pracowniom i pracodawcom ale także stworzyć nowe możliwości na rynku pracy.

Wszystkiego czego się w życiu nauczyliśmy, oficjalnie zostanie uznane i potwierdzone stosownym państwowym certyfikatem. Program ten z założenia umożliwić ma każdemu, w dowolnym momencie jego życia, przekształcenie nabytych umiejętności w potwierdzone kwalifikacje. To dzięki nim można będzie łatwiej odnieść sukces zawodowy czy przekierowywać swoją aktywność zawodową. O tym wszystkim mówili podczas briefingu prasowego Instytutu Badań Edukacyjnych zainteresowani wdrożeniem Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji (ZSK) w województwie zachodniopomorskim.

Tym co motywuje nieustanny rozwój jest tu możliwość potwierdzenia wiarygodnym certyfikatem różnych umiejętności, także tych zdobytych poza szkołą, uczelnią czy miejscem pracy tj. na kursach wszelkiego typu, szkoleniach uczestnictwem w warsztatach zawodowych czy ucząc się samodzielnie w domu. Ponieważ od 1września 2019 r., wchodzi w życie nowa ustawa o kwalifikacjach zawodowych, grono specjalistów przybyłych na spotkanie informacyjne przybliżyło koncepcję systemu i tłumaczyło nie tylko różnego typu wątpliwości ale przekonywało, że warto zdobywać dodatkowe, potwierdzone certyfikatami kwalifikacje.

O tym czym jest ZSK mówiła Hanna Rojek, doradca regionalny ds. Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji w zachodniopomorskim. Przekonywała, że system jest swego rodzaju mechanizmem umożliwiającym potwierdzanie umiejętności nabywanych przez całe nasze życie. ZSK więc nie tylko stwarza nowe możliwości rozwoju, ale także jest niemal idealną odpowiedzią na potrzeby rynku pracy.

W prace nad podobnymi rozwiązaniami systemowymi włączonych jest ponad 150 krajów w świecie. ZSK jest także dobrą alternatywą dla naszych rodaków w kontekście zmiany kompetencji i kierunku zawodowego. Nie musimy kończyć wyższych uczelni, aby podjąć pracę w zawodzie, w którym mamy już doświadczenie. Uzyskanie certyfikatu z danej kwalifikacji to dobre rozwiązanie, a korzyści płynące z jego otrzymania mają pozwolić rozwinąć skrzydła nie tylko w kraju ale także za granicą.

Co ważne, przekrój kwalifikacji, który pojawia się w systemie, jest bardzo szeroki. W ZSK mogą się znaleźć także kwalifikacje, które dotyczą obszarów w krótkim czasie bardziej konkurencyjni, objaśniał Dariusz Sikorski, doradca regionalny ZSK. Ważne jest, aby być elastycznym. Kandydat na dane stanowisko musi być nie tylko wykształcony w swoim fachu. Powinien również odpowiadać wymaganiom zmieniającej się gospodarki, być mobilny, być w stanie się przekwalifikować. Z tym certyfikatem samodzielnie nabyte umiejętności są wiarygodne wszędzie w świecie, przekonywał.

W zachodniopomorskim już rozpoczął się cykl seminariów przybliżających ideę systemu. Ta informacja trafia właśnie do instytucji klastrów, izb gospodarczych regionu, do środowisk edukacyjnych, rodziców. Ważne by uświadomić młodzież, przekonać ich rodziców, nauczycieli np. szkół branżowych do realnych wartości, które niesie ten system. Każda umiejętność nabyta w życiu podnosi kwalifikacje i pozwala na uatrakcyjnienie oferty dla gospodarki. ZSK potwierdza nasze kwalifikacje, umiejętności. To dokument państwowy. Co prawda trzeba będzie za niego zapłacić przystępując do egzaminu. Ale warto dodać, że pierwsze podejście jest bezpłatne, przekonywali organizatorzy briefingu Romuald Sobieralski, przewodniczący Rady Koszalińskiej Izby Przemysłowo-Handlowej i Elżbieta Moskal, dyrektor Zachodniopomorskiego Centrum Edukacji Morskiej i Politechnicznej w Szczecinie.

Na liście wpisanych dziś w Polsce instytucji certyfikujących jest 41 pozycji ale praktycznie funkcjonuje 24. Opisanych zostało 8,5 tys. kwalifikacji zawodowych wraz z zawodami nauczycielskimi.

Każda profesja potrzebna na rynku pracy jest dokładnie opisana w tz. Zintegrowanym Rejestrze Kwalifikacji. Określone są w nim wiadomości niezbędne do wykonywania zawodu np. drukarza i grafika w technologii 3D, informatyka, serwisanta zmywarek, pralek czy kuchenek mikrofalowych. Ale też niezbędny zasób społecznych kompetencji. Każda kwalifikacja włączona do ZSK ma określony stopień trudności, złożoności i samodzielności wykonywanych zadań, czyli ma przypisany jeden z ośmiu poziomów tz. Polskiej Ramy Kwalifikacji. Jeśli ktoś będzie się starał o stanowisko za granicą, ma większe szanse je zdobyć z certyfikatem z oznaczeniem poziomu PRK, ponieważ może odnieść się do innych ram krajów europejskich. Już teraz wszystkie świadectwa szkolne i dyplomy uczelni wyższych mają specjalne oznaczenie polskiej Ramy Kwalifikacji.

Nowe możliwości stawia ZSK szkołom. Mówiła o nich Elżbieta Moskal. Szkoły kształcą w określonych zawodach i kwalifikacjach ale potrzeby rynku są bardziej wymagające. Zatem po wpisaniu do swojego programu nowych rozszerzonych kwalifikacji np. technika zawodowe, będą mogły kształcić młodzież w ramach tych dodatkowych umiejętności uczniów. Komisja kwalifikacyjna w ramach ZSK posiadająca odpowiednie uprawnienia sprawdzi te umiejętności, gdyż szkoła póki co tego sama zrobić nie będzie mogła. Ale zapewne po jakimś czasie się to zmieni. Jest tego pewna pani Elżbieta Moskal.

Zintegrowany System Kwalifikacji jet rozwiązaniem, które porządkuje uznawane powszechnie dyplomy i certyfikaty. Daje możliwość lepszego planowania kariery i pomaga w podejmowaniu świadomych decyzji w odniesieniu do realnych potrzeb gospodarki i rynku pracy.

Tekst i zdjęcie: Janina Piotrowska