Już za chwilę, dosłownie za kilka dni do czytelników trafi książka „Czas spełnienia -czyli życie ikonami pisane” wydawnictwa „Pomorze”, pozycja poświęcona nietuzinkowej postaci - Tadeuszowi Zielińskiemu.

Niby zupełnie zwyczajny mieszkaniec Świnoujścia od kilkudziesięciu lat, jest artystą, rzeźbiarzem, muzykiem, animatorem kultury i jednocześnie malarzem ikon – jak o sobie mówi, porównywanym z wielkim Andriejem Rublowem. Zajrzyjmy do publikacji:Jego pracownia znajduje się w XIX-wiecznym bunkrze koło Fortu Zachodniego w Świnoujściu, w dawnej pruskiej prochowni, co samo w sobie jest dość wyjątkowe…. Rysował i malował od dziecka. Od zawsze wiedział, że chce to robić. Ojciec nie potrafił zrozumieć pasji i ambicji syna, nie chciał, aby został artystą… Do szkoły plastycznej zdawał w tajemnicy przed ojcem, który był przedwojennym ułanem i uważał, że syn malarz to po prostu wstyd.

Pierwszą ikoną była Matka Boska. Tadeusz Zieliński uważa że: jeśli deska jest szeroka i łagodna – będzie na niej Christos Pantokrator. Jeśli jest smukła – będzie Jan Chrzciciel, jeśli potrzaskana – to musi być na niej Golgota.

Jak należy malować ikony? ... To jest dla artysty rodzaj modlitwy, bo jak czytamy: Stojąc przy sztaludze, twórca musi się wyciszyć, uspokoić, bo ikonę maluje przecież sam Pan Bóg ręką artysty, a ikona zastępuje modlitwę.

Jednak „Czas spełnienia”, nie jest tylko publikacją, ale częściowo opisem o tajemnicach tworzonych od tysiącleci dzieł, będących swego rodzaju obrazkową Biblią, która miała trafiać obrazem do wyobraźni wiernych. Wiernych, którzy w tamtych czasach byli na ogół niepiśmienni. Poznajemy sakralne perełki prawosławia na Pomorzu Zachodnim, które powstały w poluterańskich zborach. Dowiadujemy się też o pracach konserwatorskich w istniejących obiektach i możemy obejrzeć powstałe w nich cudowne witraże.

Wróćmy jednak do głównego bohatera, Tadeusza Zielińskiego. Zajrzyjmy ponownie do publikacji: … był współtwórcą, scenografem i aktorem teatru „Quasimodo” w Lesznie, założycielem kapeli „Walcmany”, którą rozsławił na całą Polskę, doprowadzając ją do laurów festiwalu w Opolu. Pracował w Miejskim Domu Kultury w Górze Śląskiej, był właścicielem Zakładu Ceramicznego w tejże miejscowości... .W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, przyjechał do Świnoujścia i rozpoczął nowe życie. Został zatrudniony w PŻM w Morskim ośrodku Kultury i informacji w Szczecinie – na terenie Przedsiębiorstwa Połowów Dalekomorskich i usług Rybackich „Odra” w Świnoujściu…. Później stał się właścicielem Galerii twórczości Ludzi Morza w Domu Rybaka oraz „Galerii TZ” .

Książka jest bogato ilustrowana zdjęciami ikon artysty, oraz fotografiami imprez artystycznych, wystaw, spotkań z twórcami oraz warsztatów edukacyjnych organizowanych cyklicznie dla dzieci i młodzieży. Autorzy książki ze szczególną starannością i w niezwykle przystępny sposób snują historię życia nie tylko samego Tadeusza Zielińskiego, ale i otoczenia do którego pozycja ta jest adresowana. To chyba jedna z nielicznych taka publikacja. W założeniu wydawnictwa „Pomorze” ma trafić do szerokiego odbiorcy, który najprawdopodobniej dzięki niej pozna niezwykłą osobowość artysty ale także mało znane fakty z życia duchowego naszego regionu.

Zapraszamy państwa do wysłuchania reportażu Anny Kolmer zatytułowanego "Niczego nie żałuję" w realizacji dźwiękowej Aleksandry Mazur - Woronieckiej.

https://radioszczecin.pl/395,4476,niczego-nie-zaluje-reportaz-anny-kolmer&sp=3